Feeds:
Wpisy
Komentarze

Archive for Wrzesień 2012

Po ostatniej sesji Rady Miejskiej zostałem wykluczony z klubu radnych Platformy Obywatelskiej w związku z głosowaniem przeciwko odebraniu samodzielności łódzkiemu ZOO. Nie jest to dla mnie komfortowa sytuacja, bowiem pierwszy raz w życiu zostałem skądś wyrzucony. Niemniej nie mam do kolegów pretensji o to, że podjęli taką decyzję. Jest to logiczna konsekwencja mojego głosowania, o której byłem z góry uprzedzony. Na sesji powiedziałem wszystko co uważałem w tym momencie za ważne i każde słowo podtrzymuję. Dlatego decyzję o wykluczeniu z klubu przyjmuję do wiadomości i nie będę się od niej odwoływał. Kolegom i koleżankom z Rady dziękuję za ostatnie lata wspólnej pracy, a moich wyborców chciałbym zapewnić, że nic się nie zmienia. Będę wykonywał mandat radnego tak samo jak do tej pory, a może nawet z jeszcze większą starannością i odpowiedzialnością, bo mam świadomość, że mają Państwo pełne prawo wymagać ode mnie teraz więcej. Jedyne co się zmienia, to że nie będę wykonywał swojej funkcji pod szyldem Platformy Obywatelskiej. Mówię to z żalem, bo nie chciałem z klubu odchodzić i opuszczam go wbrew swojej woli i poglądom. Nie uważam żeby problemem dla Polski i dla Łodzi była Platforma Obywatelska. Wręcz przeciwnie z ugrupowań parlamentarnych jest to formacja do której mi najbliżej. Problemem nie jest Platforma Obywatelska, lecz jej lokalne kierownictwo i sposób zarządzania Łodzią! Mam jednak odczucie, że na ostatniej sesji zdarzyło się coś wyjątkowo ważnego. Jestem w samorządzie już piątą kadencję i potrafię wyczuć momenty, które w trakcie kadencji są przełomowe. Mam głębokie przekonanie, że to głosowanie i wszystko co zdarzyło się tuż przed i bezpośrednio po nim jest symbolicznym początkiem końca tej prezydentury. Bo władza, która zamiast siły argumentów musi używać argumentu siły okazuje wielką słabość i całkowitą bezradność. I nieuchronnie traci zdolność do skutecznego rządzenia.
Dziękuję wszystkim za bardzo liczne głosy wparcia, telefony, sms-y, maile i wpisy na forach i facebooku. To dla mnie wielka motywacja i zobowiązanie.

Reklamy

Read Full Post »

Pan Prezydent Stępień przemawiał ponad godzinę, a ja mam do dyspozycji jedynie pięć minut. To nie jest równa walka. Ale jestem gotowy podjąć to wyzwanie. Zanim to uczynię wolałbym jednak żeby Pan Prezydent nie rozsiadał się lekceważąco za plecami przemawiających radnych, lecz usiadł na miejscu dla niego wyznaczonym, tam w ławach prezydenckich. Podejmując z Panem polemikę chciałbym Panu patrzeć w oczy i chciałbym żeby Pan mnie również spojrzał w twarz. Ja Pana słuchałem uważnie, więc teraz niech Pan posłucha mnie.
To bardzo trudne aby w sprawie, która wywołała tak wielkie emocje zaledwie w pięć minut powiedzieć wszystko co się ma do przekazania. I równie trudne jest dokonywanie z pistoletem przyłożonym do skroni wyboru pomiędzy czystym sumieniem, a lojalnością wobec przyjaciół. Już wielokrotnie wyrażałem swoją krytyczną opinie o pomyśle podporządkowania łódzkiego ZOO Zarządowi Zieleni Miejskiej. Nie podoba mi się ta koncepcja. Łączenie niewiele mających ze sobą wspólnego podmiotów w jeden organizm nie usprawni ich funkcjonowania. Nie wierzę też żeby dało oszczędności. Wręcz przeciwnie – w takich administracyjnych molochach pieniądze dużo łatwiej się rozpływają. A odebranie ogrodowi zoologicznemu samodzielności, z całą pewnością negatywnie odbije się na jego działaniu. Doprowadzi do zmniejszenia jego rangi, a być może wręcz marginalizacji. Niektórzy przepowiadają, że nawet do wykluczenia z międzynarodowych organizacji zrzeszających takie obiekty.
To nie będzie dobra decyzja. Rada Miejska nie jest od przyjmowania złych rozwiązań, a Prezydent Miasta nie jest od forsowania ich na siłę. Panie Prezydencie, to jest ostatni moment na wycofanie się ze złej decyzji. Mądra władza powinna umieć słuchać. Wycofując się teraz nie pokaże Pan słabości. Pokaże Pan rozsądek i prawdziwą siłę. Doprowadzając do głosowania poniesie Pan wielką porażkę, i to niezależnie od wyniku głosowania. Jeśli projekt przypadkiem przepadnie, to dymisja będzie jedynym honorowym rozwiązaniem. Jeśli wbrew zdrowemu rozsądkowi postawi Pan na swoim, to będzie Pan jedyną osobą osobiście odpowiedzialną za wszystkie negatywne skutki tej decyzji. Nikt inny.. I proszę nie opowiadać nam bajek, że jak dyrektor Jaksa nie sprawdzi, to Pan go za 18 miesięcy zwolni. Pan i tylko Pan jest odpowiedzialny za tę decyzję. Jeśli rzeczywiście będziemy musieli oddawać wypożyczone zwierzęta, to już nawet dymisja nie pomoże Panu w odzyskaniu twarzy.
W zasadzie już tylko jedną rzecz mam do powiedzenia. I nie kieruję tych słów do Państwa radnych, bo zapewne każdy z Was już zdecydował jak za moment będzie głosował. Raczej chciałbym je skierować do wyborców Platformy Obywatelskiej. Zarówno tych, którzy zaufali mnie osobiście, jak i wszystkich tych, którzy po prostu oddali swoje głosy na listy Platformy, z których zostałem do Rady wybrany. Być może zabrzmi to dość paradoksalnie, bowiem nigdy nie byłem członkiem Platformy Obywatelskiej, a za kilka chwil zostanę wyrzucony z jej klubu radnych.
Mam głębokie przekonanie, że reprezentuję Platformę Obywatelską lepiej niż przewodnicząca jej lokalnych struktur. Bo Platforma nie jest za tworzeniem administracyjnych molochów i nie jest za centralizacją instytucji publicznych i nie jest za odbieraniem samodzielności ich dyrektorom. A przede wszystkim Platforma nie jest za zamykaniem ludziom ust i odbieraniem im prawa do samodzielnego myślenia. Za to Platforma jest za ideą samorządności. Za samorządem, w którym radni reprezentują mieszkańców – mieszkańców, a nie prezydentów. Platforma jest też za trójpodziałem władzy i za tym żeby pomiędzy władzą ustawodawczą, wykonawczą i sądowniczą panowała równowaga. Równowaga, a nie dominacja. I prawdziwa Platforma wie również doskonale czym różni się Rada Miejska od Rady Narodowej. Tak! Nigdy wcześniej nie czułem się radnym Platformy Obywatelskiej bardziej niż w chwili tego głosowania!
A teraz możecie mnie już wyrzucić!

Read Full Post »

%d blogerów lubi to: