Feeds:
Wpisy
Komentarze

Archive for Kwiecień 2013

Prezydent Łodzi złożyła na Radę Miejską doniesienie do Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego i Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Jej zdaniem mogło dojść do korupcji w związku z odrzuceniem projektu planu zagospodarowania przestrzennego dla części osiedla Radogoszcz. Hanna Zdanowska nie wskazuje jednak kto wziął łapówkę, nie przedstawia na to też żadnych dowodów. Uważa, że podejrzana jest cała Rada jako organ.

Pomówienie radnych przez prezydenta utrwala negatywny stereotyp skorumpowanej władzy i przekonanie, że wszyscy politycy kradną. Z pewnością przyczyni się także do pogorszenia wizerunku łódzkiego samorządu. Zachowanie prezydent Zdanowskiej uważam za niemądre i szkodliwe, jak zresztą wiele innych jej decyzji.
W przeciwieństwie do większości moich koleżanek i kolegów z Rady nie czuję się jednak obrażony i nie przeszkadza mi, że mogę być wezwany do złożenia wyjaśnień w prokuraturze. Wątpię nawet czy prokurator się do mnie o to zwróci, bo niewiele mam na ten temat do powiedzenia.

Jeśli jednak będę miał okazję z prokuratorem się spotkać, to poproszę go żeby w pierwszej kolejności przyjrzał się bardzo dwuznacznemu zachowaniu samej pani prezydent i wyjaśni jej niejasną rolę w tej sprawie. Bowiem Hanna Zdanowska zachowuje się jak typowy przestępca, który próbuje odwrócić uwagę od swojego udziału w sprawie i chcąc zmylić organy ścigania rzuca fałszywe podejrzenia na inne osoby. Fakty są bowiem takie, że ogromny, o ile nie największy udział w odrzuceniu uchwały ma sama prezydent Zdanowska.

Nie jest tajemnicą, że w łódzkiej Radzie powszechną praktyką jest partyjna dyscyplina w głosowaniu, która narzucana jest w nawet bardzo banalnych sprawach. Przypadki jej złamania są niezwykle rzadkie i tam gdzie dyscyplinę zarządza partia, która w Radzie ma bezwzględną większość, przyjęcie uchwały jest praktycznie pewne. Tymczasem rzeczona partia, której Hanna Zdanowska jest w Łodzi przewodniczącą, akurat wyjątkowo w tej sprawie dyscypliny nie zarządziła. I to pomimo, że jej wprowadzenia domagała się duża grupa radnych, a na dodatek było wiadomo, że bez dyscypliny uchwała najprawdopodobniej nie uzyska większości. Hanna Zdanowska sama zablokowała wprowadzenie dyscypliny, a na dodatek na sesji wygłosiła kuriozalne przemówienie, niby zachęcając do przyjęcia planu, ale jednocześnie oświadczając, że przewidziane w nim niektóre rozstrzygnięcia planistyczne są nieracjonalne i nieuzasadnione oraz że ona nie dopuści żeby zostały zrealizowane. Aż dziw bierze, ze po takim wystąpieniu znaleźli się w ogóle radni którzy zagłosowali za przyjęciem planu.

Tak więc, choć formalną decyzję o odrzuceniu planu podjęła Rada Miejska, to w praktyce największy wpływ na negatywny wynik głosowania miała Prezydent Łodzi.

Żeby nie było żadnych wątpliwości. Nie twierdzę, że Hanna Zdanowska przyjęła za takie przeprowadzenie sprawy łapówkę, wręcz przeciwnie sądzę, że pseudokorupcja w tej sprawie została tylko wymyślona na potrzebę politycznego sporu. Jeśli jednak się mylę, to z większym prawdopodobieństwem szukałbym śladów przestępstwa po stronie prezydenckiej niż w Radzie Miejskiej.

Reklamy

Read Full Post »

%d blogerów lubi to: