Feeds:
Wpisy
Komentarze

Archive for Sierpień 2014

Poprzednie wpisy poświęciłem nieudanej transakcji sprzedaży gruntu pod tzw. bramę miasta. Wygląda na to, że moja ocena sytuacji była trafna, bo władze miasta wycofały się ze swoich wcześniejszych deklaracji o zatrzymaniu 12 milionów zaliczki i podjęły decyzję o jej natychmiastowym zwrocie niedoszłemu inwestorowi.

Nigdy nie byłem zwolennikiem teorii spiskowych. Teza, o świadomej próbie wyprowadzenia pieniędzy z budżetu poprzez przegrany proces sądowy była ryzykowna, aczkolwiek biorąc pod uwagę niezrozumiale ruchy po stronie urzędu, całkiem prawdopodobna. Nie wiem czy zapowiadając skierowanie sprawy do prokuratury pokrzyżowałem czyjeś plany, czy może też po prostu prezydent Zdanowska zrozumiała swój błąd i zobaczyła jak dramatyczne może mieć on konsekwencje. Mam nadzieję, ze prawdziwa jest ta druga wersja.

To, że miałem w tej sprawie rację nie sprawia mi nawet gorzkiej satysfakcji. A, tego że prezydent Zdanowska przyzna to publicznie nawet już nie oczekuję. Mimo wszystko dobrze, że udało się uchronić miasto przed kolejną aferą. Ta sprawa pokazuje jak bardzo potrzebna jest silna Rada Miejska jako organ kontrolny i broniący mieszkańców przed nieprzemyślanymi decyzjami władz, a czasem wręcz patologiami których w świecie polityki niestety nie brakuje.

Reklamy

Read Full Post »

O błędach popełnionych przy sprzedaży gruntu pod tzw. bramę miasta pisałem w poprzednim poście. Liczba hejterskich wpisów i kierowanych na mnie ataków, ocierających się wręcz o pogróżki, utwierdza mnie tylko w przekonaniu, że musiałem komuś mocno nadepnąć na odcisk, a może i pokrzyżować plany.

Zobaczymy co nam przyniosą następne dni. Mam nadzieję, że prezydent Zdanowska zmieni swoją decyzję w sprawie zatrzymania zaliczki. Myślę nawet, że nie ma teraz już innego wyjścia, bo winą za przegrany proces w tych okolicznościach nie dałoby się już obciążyć ani radnych, ani urzędników, ani nawet prawników. Zresztą główny prawnik magistratu też już zmienił ton i zapowiada, że czas na podjęcie decyzji miasto ma do środy, choć jeszcze kilka dni wcześniej wspólnie z panią prezydent publicznie ogłaszał, że zwrotu pieniędzy nie będzie co najmniej do czasu kiedy działka zostanie sprzedana, a to przecież jak wiadomo nastąpi najwcześniej za pół roku, a przypuszczam, że znacznie później.

Ten sam prawnik wprowadza teraz nowy wątek. O zgrozo sugeruje, że już po rozstrzygnięciu przetargu , kiedy podpisywano umowę przedwstępną (dlaczego od razu nie podpisano umowy ostatecznej tego już nie wyjaśnia) istniało duże ryzyko, że do zawarcia umowy ostatecznej mogło nie dojść z winy miasta. Cytując za Dziennikiem Łódzkim: „Gdyby do transakcji nie doszło z winy miasta, to musielibyśmy oddać dwukrotność zadatku, a to zbyt duże ryzyko – mówi mecenas Górski. – Działka pod Bramę Miasta nie jest we władaniu miasta, tylko konsorcjum, budującego dworzec Łódź Fabryczna. Gdyby miasto musiało oddać zadatek, to radny Rosset krzyczałby, że trzeba było uwzględnić ryzyko i wziąć zaliczkę. Jakikolwiek by nie był zapis, toby mu się nie spodobał.”

Ciekawe, bo gdy rok temu na sesji pytaliśmy dokładnie o takie ryzyko, to wówczas urząd zdecydowanie zaprzeczał i zapewniał, że nie ma możliwości żeby taka sytuacja mogła się zdarzyć. A przecież gdyby się zdarzyła, to nie zwrot zadatku byłby problemem ale odszkodowanie dla inwestora za poniesione straty i utracone korzyści, które sięgało by już nie dziesiątek ale setek milionów złotych. Jeśli poważnie traktuje się potencjalnych inwestorów, którzy mają wyłożyć 40 milionów na zakup gruntu i 10 razy więcej na budowę, a przy tym dba o interes miasta, to nie wolno wystawiać do przetargu działki jeśli nie ma się pewności czy będzie się ją w stanie takiemu inwestorowi wydać. Może więc zamiast używać niemądrych argumentów lepiej milczeć, bo tak można tylko jeszcze bardziej pogrążyć siebie, a przede wszystkim swoją szefową.

Read Full Post »

Sprzedaż działki bod budowę tzw. bramy miasta zakończyła się całkowitym fiaskiem. Z szumnych zapowiedzi stworzenia kilku tysięcy nowych miejsc pracy, wielomilionowych wpływów do budżetu i powstania ikony architektonicznej Łodzi nie pozostało już nic. Kardynalne błędy popełnione przy próbie sprzedaży nieruchomości położonej tuż obok powstającego dworca Fabrycznego stwarzają wątpliwości co do prawdziwych intencji władz miasta i nakazują postawić pytanie czy podejmowane przez prezydent Hannę Zdanowską działania są zgodne z interesem miasta i jego mieszkańców czy też raczej z interesem jakiejś grupy biznesowej.

Liczba i skala tych błędów jest tak duża, ze nie mogą być one dziełem przypadku czy też zwykłej urzędniczej pomyłki, która każdemu może się przydarzyć.

Co gorsza ostatnie decyzje prezydent Zdanowskiej mogą spowodować wielomilionowe straty dla budżetu miasta. Wszystko wskazuje na to, ze po raz kolejny zamiast napędzającej rozwój miasta inwestycji władze miasta mogą pozostawić po sobie z góry skazany na przegranie proces sądowy i konieczność wypłaty odszkodowań, które obciążą wszystkich łodzian. Nie wolno na to pozwolić, póki jeszcze nie jest za późno.

Po odstąpieniu od umowy bezprawnie zatrzymano dwunastomilionową zaliczkę, którą Miasto obowiązane jest niezwłocznie zwrócić spółce LDZ Brama.

Konsekwencją tej decyzji będzie konieczność zapłacenia firmie LDZ Brama karnych odsetek w wysokości nawet kilku milionów złotych w zależności od terminu w którym nastąpi zwrot zaliczki, poniesienia kosztów przegranego procesu sądowego, a być może innych kosztów związanych z ewentualnym odszkodowaniem za bezprawną decyzję Prezydent Miasta.

Nie ma znaczenia, że to ta firma zrezygnowała z zawarcia umowy, ani nawet to, ze nierozsądnie te pieniądze zostały zapisane po stronie dochodów miasta i dawno wydane. To jest efekt błędu prezydent Zdanowskiej polegającego na określeniu tej kwoty jako zaliczki, a nie zadatku. Zadatek przepada, zaliczkę się zwraca takie są oczywiste reguły prawa.

Prezydent Zdanowska musi mieć świadomość bezprawności swojej decyzji i konsekwencji z nią związanych. Taka decyzja zmierza wprost do wyprowadzenia pieniędzy z budżetu drogą przegranego procesu sądowego. Po przegranej w sądzie miasto pewnie ogłosi, że to wina radnych albo innych wszystkich świętych. Chyba już wszyscy mamy dosyć słuchania tych propagandowych bajek.

Dlatego wzywam Panią Prezydent do niezwłocznej zmiany swojej bezprawnej decyzji o zatrzymaniu zaliczki. Jeśli tego w ciągu 14 dni nie uczyni, to skieruję zawiadomienie do prokuratury o świadomym działaniu na szkodę interesu publicznego. Niech przynajmniej będzie jasne kto odpowiada karnie za decyzję za którą przyjdzie zapłacić nam wszystkim.

ZASADNICZE BŁĘDY PRZY SPRZEDAŻY NIERUCHOMOŚCI POD TZW. BRAMĘ MIASTA

1. Wystawienie nieruchomości do sprzedaży było przedwczesne – nie wiadomo było w jaki sposób będzie można zagospodarować działkę, nie było planu zagospodarowania przestrzennego, nie było decyzji o warunkach zabudowy, część nieruchomości do chwili obecnej jest niezbędna jako zaplecze budowy dworca, wartość działki szacowano na podstawie zdarzeń przyszłych i niepewnych.

2. Procedurę przetargową zorganizowano w sposób odstraszający potencjalnych inwestorów od wzięcia w niej udziału – skrócono do minimum termin na składanie ofert, uniemożliwiając ewentualnym oferentom wcześniejsze uzyskanie decyzji o warunkach zabudowy i przeprowadzenie analiz przedinwestycyjnych niezbędnych przy zadaniach o takiej skali finansowej, a także opracowanie koncepcji architektonicznej i innych dokumentów wymaganych skomplikowanymi warunkami przetargu.

3. Forsowano jedną firmę stawiając ją w pozycji uprzywilejowanej w stosunku do innych podmiotów – w sposób niejawny poinformowano tylko jedną firmę, że będzie mogła dokonać płatności w terminie późniejszym niż wynikający z warunków przetargu, tylko ta firma wiedziała, że miasto uzyska zamiast niej decyzję o warunkach zabudowy, poniesie koszty z tym związane i nieodpłatnie przeniesie tą decyzję na tą firmę.

4. Oferta spółki LDZ Brama powinna być odrzucona w przetargu ze względu na niespełnianie warunku wiarygodności finansowej oferenta – warunki przetargu nakładały na oferentów obowiązek przedstawienia dowodów wiarygodności finansowych potwierdzających możliwości zgromadzenia środków nie tylko na zakup, ale także na zrealizowanie całej inwestycji o wielokrotnie wyższej wartości. Tymczasem wybrano nowopowstałą spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością, nie posiadającą istotnego majątku, kapitału, promes udzielenia kredytu ani gwarancji bankowych.

5. Nie podpisano ostatecznej umowy sprzedaży w terminie i w sposób zgodny z ustawą o gospodarce nieruchomościami i warunkami przetargu – odroczono firmie LDZ Brama Miasta termin do wpłaty całości ceny zakupu nieruchomości, dokonując niezgodnie z prawem ukrytej formy rozłożenia ceny sprzedaży na raty. Zawarto umowę warunkową w trybie przewidywanym w warunkach przetargu jedynie dla cudzoziemców obowiązanych do uzyskania zezwolenia na nabycie nieruchomości do których spółka LDZ Brama nie należała.

6. Nie zabezpieczono interesu miasta w umowie warunkowej – w umowie określono wpłatę części ceny nabycia jako zaliczkę podlegającą zwrotowi, a nie zadatek przepadający na rzecz miasta w przypadku nie przystąpienia do umowy ostatecznej. Argumentem przedstawionym przez władze miasta do takiej decyzji była obawa, że mogło nie dojść do zawarcia umowy z przyczyn leżących po stronie miasta(sic!), co należy uznać za absurdalne na tym etapie sprzedaży i w świetle konsekwencji finansowych grożących miastu w takim przypadku.

7. Po odstąpieniu od umowy bezprawnie zatrzymano zaliczkę, którą Miasto obowiązane jest niezwłocznie zwrócić spółce LDZ Brama – konsekwencją tej decyzji będzie konieczność zapłacenia firmie LDZ Brama nawet kilku milionów złotych w postaci karnych odsetek uzależnionych od terminu w którym nastąpi zwrot zaliczki, zwrotu kosztów procesu sądowego, a być może innych kosztów związanych z ewentualnym odszkodowaniem za bezprawną decyzję Prezydent Miasta.

Read Full Post »

%d blogerów lubi to: